Steve Martins to pozycja obowiązkowa dla fanów gitarowej alternatywy przełomu tysiącleci. Twórczość zespołu przekona wszystkich, którzy cenią surowość sceny Seattle, kontrastowość Pixies, motorykę Queens of The Stone Age i zabawy dysonansami typowe dla post-hardcorowych weteranów.
Pierwszy album grupy pod tytułem „19:11” został nagrany w Perlazza Studio i wydany przez Antenę Krzyku w 2023 roku. Choć, jak pisze Tomasz Janas (kultura.poznan.pl): Nie brzmi on jak debiut. Słyszymy bowiem świetne granie, nie tylko asymilujące to, co najlepsze w kręgu szeroko pojętej niezależnej muzyki rockowej, ale mamy tu też grupę potrafiącą przemówić własnym językiem. Motoryczne, pełne pasji i zaangażowania, dynamiczne granie kwartetu jest w pełni wiarygodne, a również anglojęzyczne teksty brzmią bardzo naturalnie.
Od premiery płyty, pochodzący z Opola i z Poznania zespół intensywnie koncertuje, jednocześnie pracując nad nowym materiałem. Po jednym z koncertów Jacek Nizinkiewicz (RNŚ, Teraz Rock) napisał: Zasługują na większą uwagę i udowadniają, że rock w Polsce ma się dobrze i nie musi być obciachowy. Przeciwnie. Ciekawe, nośne piosenki, dobra energia, melodie zapadające w pamięć to nie jest w Polsce codzienność, tym bardziej wśród młodych kapel. Każda z ich kompozycji broni się na płycie, a na koncercie jest jeszcze lepiej.
Stanisław Steve Bitka – gitara, chórki
Marcin Funia Mochocki – gitara, wokal
Seweryn Daczkowski – bass, chórki
Marcin Pośpiech – perkusja