Wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, po ponad 20 latach obecności na scenie, zdecydowała się nagrać płytę zawierającą standardy jazzowe, które od wczesnych lat życia inspirowały i kształtowały ją jako artystkę. Album „Insides” ukazał się na rynku 1 marca nakładem labelu artystki – calm courage.
„Podejrzewaliśmy to od zawsze. Wyczuwaliśmy to w różnych drobiazgach i w różnych gatunkach muzyki, śpiewanych przez Paulinę Przybysz. Od Sistars przez Pinnawelę aż po Ritę Pax i przede wszystkim przeróżne koncertowe improwizacje i odjazdy. Czekaliśmy, bardziej lub mniej cierpliwie, na taki album jak ‘Insides’” – pisze Piotr Metz w liner note.
„W końcu nadszedł ten moment w moim życiu, w którym przestaję mówić: ‘Kiedyś nagram album jazzowy – taki ze standardami, które w głębi duszy nucę przez całe życie’. To się po prostu musiało wydarzyć.” – pisze Paulina Przybysz
Do współpracy nad „Insides” Przybysz zaprosiła czołówkę muzyków nowej generacji polskiego jazzu, będących częścią rewolucji zachodzącej od ponad dekady na scenach muzyki improwizowanej całego świata. Marek Pędziwiatr na fortepianie i syntezatorach, Tymon Kosma na wibrafonie, Wiktoria Jakubowska na perkusji, Olaf Węgier na saksofonie tenorowym i Krzysztof Baranowski na kontrabasie.