45 lat po wydaniu płyty „Helicopters” John Porter przyjedzie do Świnoujścia, żeby w Hali Basenu Północnego przypomnieć ten kultowy już, rockowy album. To jeden z punktów tegorocznej Famy, którego na pewno nie możecie przegapić!
John Porter trafił do Polski jako zaledwie 26-latek, a teraz – 50 lat później – jest uznawany za jedną z najważniejszych gwiazd polskiej muzyki rockowej. Od lat występuje solo, ale na koncie ma także legendarne współprace z Korą i Markiem Jackowskim, Anitą Lipnicką, Wojtkiem Mazolewskim czy Adamem „Nergalem” Darskim.
Nie można dyskutować z faktem, że lata 80. były w Polsce złotym okresem dla muzyki – dały nam m.in. „Helicopters”, czyli debiutancki krążek Porter Band. Album nagrany w zaledwie cztery dni od razu został okrzyknięty „Płytą Roku”, zapewnił grupie trasę koncertową po całym kraju, a nieoficjalne szacunki mówią, że sprzedano około miliona egzemplarzy. To właśnie z tego albumu pochodzą takie utwory jak „Refill”, „Northern Winds” czy „Ain’t Got My Music”.
Obecnie obok tytułu „Helicopters” pojawiają się takie określenia jak „przełomowy dla polskiego rocka” i „uważany za podwaliny polskiego rocka lat 80.”. W 2025 roku „Helicopters” doczekało się reedycji, na której można usłyszeć też single z 1980 roku i unikatowe nagrania live z Jarocina ’80.
W czwartkowy wieczór zespół w składzie: John Porter (wokal, gitary), Krzysztof Łochowicz (gitary), Jacek Szafraniec (bas) i Robert Rasz (perkusja) zawita do Hali Basenu Północnego, żeby przypomnieć, jak brzmi polski rock. A może niech muzycy zapowiedzą to wydarzenie sami? „Zero półśrodków – czysty rock’n’roll, szczery i bezkompromisowy. To będzie koncert dla tych, którzy chcą poczuć gitarowy hałas, dreszcz buntu i adrenalinę na żywo”.